Zapisz Się
i odbierz RABATY
5% rabatu na mocne alkohole
10% rabatu na wina i szampany
Pierwsza dostawa gratis
Kupon Został Wysłany
Dodano do lsity Newsletter
Czy pora roku rzeczywiście powinna mieć znaczenie podczas wybierania alkoholu? Teoretycznie ulubioną whisky, gin czy wino możemy pić przez cały rok. W praktyce jednak temperatura, jedzenie, sposób spędzania wolnego czasu oraz charakter spotkań bardzo mocno wpływają na to, po jakie trunki mamy ochotę.
Latem częściej organizujemy grille, spotkania w ogrodzie i wyjazdy nad wodę. Naturalnym wyborem stają się wtedy dobrze schłodzone białe wina, lekkie wina musujące oraz proste drinki z dużą ilością lodu. Jesienią wracamy do bardziej treściwego jedzenia, czerwonych win i whisky. Zimą częściej pojawiają się spokojne wieczory w domu, świąteczne kolacje i mocniejsze alkohole degustacyjne. Wiosną natomiast ponownie rośnie zainteresowanie świeższymi, owocowymi i lżejszymi smakami.
Nie oznacza to oczywiście, że istnieje sztywny kalendarz określający, kiedy można otworzyć konkretną butelkę. Znacznie lepiej potraktować sezonowość jako inspirację.
Dzięki temu nawet niewielka kolekcja alkoholi może wyglądać zupełnie inaczej w poszczególnych miesiącach.
Po zimowych miesiącach coraz częściej pojawia się ochota na bardziej orzeźwiające smaki. Dni stają się dłuższe, temperatura rośnie, rozpoczyna się sezon spotkań na balkonach, tarasach i w ogrodach.
To bardzo dobry moment na powrót do białego wina.
Jednym z najbardziej uniwersalnych wiosennych kierunków jest Sauvignon Blanc. Charakter tego szczepu dobrze współgra z lekką kuchnią, świeżymi warzywami, rybami i serami.
Białe wino można podać do:
Wiosną warto również rozpocząć sezon na wina musujące. Nie trzeba czekać z nimi do Sylwestra.
Cava lub Prosecco mogą być świetnym dodatkiem do pierwszych ciepłych weekendów.
Wraz ze wzrostem temperatury coraz ciekawszą propozycją staje się gin.
Klasyczny Gin & Tonic jest jednym z najprostszych koktajli, jakie można przygotować w domu.
Potrzebujemy właściwie tylko:
Jako klasyczną bazę można wykorzystać Tanqueray London Dry Gin.
Nie trzeba jednak ograniczać się do cytryny.
Do ginu można eksperymentalnie dodawać:
Warto zmieniać jeden składnik naraz. Dzięki temu można sprawdzić, jak konkretny dodatek wpływa na cały koktajl.
Jeżeli organizujemy pierwszą większą kolację w sezonie, warto przygotować przynajmniej dwa rodzaje wina.
Pierwszym może być białe Sauvignon Blanc.
Drugim – lżejsze czerwone wino.
Nie każde czerwone wino musi być ciężkie i przeznaczone wyłącznie na zimowe wieczory. Wiele lżejszych czerwonych win można nawet delikatnie schłodzić przed podaniem.
Najważniejsze jest dopasowanie wina do jedzenia.
Jeżeli na stole dominują:
lepszym wyborem będzie zwykle białe.
Jeżeli pojawia się:
można sięgnąć po czerwone.
Przy temperaturach przekraczających 25–30°C sposób podawania alkoholu zaczyna mieć ogromne znaczenie.
Ciężkie czerwone wino stojące przez godzinę na stole nagrzanym do 28°C prawdopodobnie nie pokaże się z najlepszej strony.
Znacznie naturalniejszym wyborem stają się:
Latem szczególnie ważne jest odpowiednie schłodzenie napojów.
Białe wino można podawać w temperaturze około 8–12°C, natomiast wino musujące jeszcze chłodniejsze.
Butelki stojące podczas spotkania na zewnątrz warto umieścić w pojemniku z lodem i wodą.
Bąbelki świetnie pasują do ciepłych dni.
Można podawać je jako aperitif jeszcze przed jedzeniem albo połączyć z lekkimi przekąskami.
Dobrym przykładem jest Annemarie Cava Brut Reserva BIO 0,75 l.
Cava może towarzyszyć:
Wino musujące jest również bardzo praktyczne podczas większego spotkania, ponieważ pozwala rozpocząć wieczór wspólnym toastem.
Oczywiście.
Nie trzeba odkładać whisky do jesieni.
Wystarczy zmienić sposób podania.
Zamiast degustacyjnej porcji bez dodatków można przygotować Whisky Highball.
Podstawowa wersja zawiera:
Jako bazę można wykorzystać łagodną whisky, np. Jameson Irish Whiskey 0,7 l.
Wysoka szklanka, duża ilość lodu i woda gazowana sprawiają, że napój jest znacznie lżejszy niż whisky podawana bez dodatków.
To dobry przykład pokazujący, że sezonowość nie musi dotyczyć samego alkoholu.
Często wystarczy zmienić sposób jego serwowania.
Grill jest jedną z najczęstszych letnich okazji do spotkań.
Wybór alkoholu warto uzależnić od przygotowywanego jedzenia.
Do wołowiny, burgerów i intensywnie doprawionego mięsa można podać czerwone wino.
Do grillowanej ryby oraz warzyw lepiej może pasować dobrze schłodzone białe wino.
Przy luźniejszym spotkaniu dobrze sprawdzą się również proste koktajle.
Warto natomiast unikać wystawiania wszystkich butelek na pełne słońce. Dotyczy to nie tylko wina.
Mocne alkohole również najlepiej trzymać w zacienionym miejscu.
Wysoka temperatura zwiększa znaczenie nawodnienia.
Alkohol nie powinien zastępować wody.
Podczas letniego spotkania warto ustawić na stole zarówno napoje alkoholowe, jak i:
Dobrym zwyczajem jest regularne picie wody pomiędzy napojami alkoholowymi.
Szczególnie podczas temperatur przekraczających 30°C rozsądniejszym rozwiązaniem są mniejsze porcje i dłuższe przerwy niż szybkie spożywanie mocnych alkoholi.
Jesień zmienia nie tylko pogodę, ale również kuchnię.
Na stołach częściej pojawiają się:
Naturalnym partnerem wielu takich potraw jest czerwone wino.
To dobry moment na Primitivo, Malbec, Cabernet Sauvignon czy Syrah.
Jesienne wino może być bardziej:
Nie oznacza to jednak, że powinno być podawane bardzo ciepłe.
Czerwone wino zazwyczaj lepiej prezentuje się w okolicach 14–18°C niż w mieszkaniu nagrzanym do ponad 22°C.
Krótsze dni i chłodniejsze wieczory sprzyjają spokojnej degustacji.
Zamiast przygotowywania drinka można nalać około 20–30 ml whisky i spróbować jej bez dodatków.
To dobry moment na porównanie:
Nie trzeba kupować wszystkich butelek jednocześnie.
Można rozpocząć od bardziej uniwersalnego produktu, a następnie co kilka tygodni próbować kolejnego stylu.
Jesień mocno kojarzy się z jabłkami, gruszkami i przyprawami.
Można wykorzystać te smaki również podczas przygotowywania prostych drinków.
Whisky dobrze współpracuje między innymi z sokiem jabłkowym.
Prosta wersja może zawierać:
Można dodać również niewielką ilość cynamonu, ale warto zachować umiar. Intensywna przyprawa bardzo łatwo zdominuje pozostałe aromaty.
Jesień nie musi oznaczać wyłącznie whisky.
Dojrzewające rumy mogą oferować nuty kojarzące się z:
Dlatego świetnie wpisują się w chłodniejszą część roku.
Rum można spróbować bez dodatków albo wykorzystać w koktajlach o bardziej deserowym charakterze.
To również dobry sposób na urozmaicenie kolekcji, jeżeli whisky zaczyna dominować w domowym barku.
Zimą sposób spędzania czasu często się zmienia.
Spotkania przenoszą się do domu, pojawiają się święta, dłuższe kolacje i wieczory spędzane w mniejszym gronie.
To idealny moment na alkohole przeznaczone do powolnej degustacji.
Szczególnie interesujące stają się:
Nie oznacza to, że mocny alkohol rzeczywiście „rozgrzewa” organizm w sensie ochrony przed zimnem. Uczucie ciepła po alkoholu może być mylące, dlatego alkohol nie powinien być traktowany jako sposób na zabezpieczenie przed wychłodzeniem.
W domowych warunkach natomiast niewielka degustacyjna porcja może po prostu pasować do charakteru zimowego wieczoru.
Boże Narodzenie jest dobrym przykładem okazji, podczas której jedna butelka niekoniecznie pasuje do całego menu.
Do ryb i lżejszych potraw można przygotować białe wino.
Do cięższych dań mięsnych – czerwone.
Do deseru można dobrać słodsze wino albo odpowiedni likier.
Na zakończenie kolacji część osób może wybrać niewielką porcję whisky lub koniaku.
Jeżeli natomiast planujemy wspólny toast, warto wcześniej schłodzić butelkę wina musującego.
Wino musujące jest oczywistym wyborem na północ, ale nie musi być jedynym alkoholem całego wieczoru.
Przy dłuższym spotkaniu można przygotować kilka kategorii:
Na początek: lekkie białe wino lub Prosecco.
Do jedzenia: czerwone albo białe wino dopasowane do potraw.
Do drinków: gin, rum lub whisky.
Na północ: Cava, Prosecco albo szampan.
Takie rozwiązanie jest bardziej praktyczne niż podawanie mocnego alkoholu od samego początku imprezy.
Nie.
Znacznie lepszym rozwiązaniem jest posiadanie uniwersalnej bazy i zmienianie kilku produktów.
Podstawą przez cały rok mogą pozostać:
Zmieniać można natomiast przede wszystkim:
Latem kupujemy więcej toniku, cytrusów, wody gazowanej i białego wina.
Jesienią częściej sięgamy po czerwone wino i whisky.
Zimą pojawiają się alkohole degustacyjne.
Wiosną ponownie zwiększamy udział lekkich win i świeższych koktajli.
Jeżeli chcemy maksymalnie uprościć zakupy, można przygotować zestaw trzech podstawowych produktów na każdą porę roku.
Oczywiście nie trzeba trzymać się tego podziału dosłownie.
To jedynie punkt wyjścia.
Największym błędem byłoby całkowite wymienianie zawartości barku co trzy miesiące.
Mocne alkohole są wydajne.
Butelka 0,7 l zawiera około 17 porcji po 40 ml. Jeżeli wykorzystujemy alkohol głównie podczas weekendowych spotkań, jedna butelka może wystarczyć na długi czas.
Dlatego sezonowe zakupy mogą dotyczyć przede wszystkim win i dodatków.
Przykładowo przed latem dokupujemy:
Whisky i gin mogą pozostać dokładnie te same.
Jesienią zamiast kupowania kolejnych mocnych alkoholi można po prostu uzupełnić kolekcję o dwa czerwone wina.
Najlepszym przykładem jest whisky.
Wiosną można wykorzystać ją w prostym drinku.
Latem przygotować Highball z dużą ilością lodu.
Jesienią spróbować bez dodatków.
Zimą przeprowadzić spokojną degustację albo porównać z inną whisky.
Podobnie wygląda sytuacja z ginem.
Latem dominuje Gin & Tonic.
Jesienią można eksperymentować z bardziej ziołowymi dodatkami.
Zimą gin może stać się składnikiem bardziej złożonych koktajli.
Dlatego zamiast kupować ogromną liczbę alkoholi, warto nauczyć się wykorzystywać te same produkty na różne sposoby.
Sezonowość jest ciekawym sposobem na urozmaicenie domowego barku bez konieczności ciągłego kupowania nowych butelek.
Wiosną warto wrócić do Sauvignon Blanc, win musujących i świeżych koktajli na bazie ginu.
Latem najlepiej sprawdzają się mocno schłodzone wina, Cava, Prosecco, Gin & Tonic oraz lekkie Highballe z dużą ilością lodu.
Jesienią można częściej sięgać po Primitivo, Malbeca, whisky i dojrzewające rumy.
Zimą szczególnie dobrze sprawdzają się spokojne degustacje whisky, bourbona, koniaku i pełniejszych czerwonych win.
Nie trzeba jednak tworzyć czterech osobnych kolekcji.
Uniwersalna whisky, taka jak Jameson Irish Whiskey 0,7 l, może być wykorzystywana przez cały rok – zmienia się jedynie sposób jej podania. Podobnie Tanqueray London Dry Gin 0,7 l może latem trafić do prostego Gin & Tonic, a w chłodniejszych miesiącach stać się bazą bardziej rozbudowanego koktajlu.
W przypadku wina warto natomiast rzeczywiście reagować na sezon. W ciepłych miesiącach większy zapas białego i musującego wina będzie zazwyczaj bardziej praktyczny. Gdy temperatura spada, można uzupełnić barek o czerwone wina i bardziej degustacyjne alkohole.
Najważniejsza zasada pozostaje jednak taka sama przez wszystkie cztery pory roku: alkohol powinien być dopasowany przede wszystkim do okazji, jedzenia i własnych preferencji, a nie do sztywnego kalendarza.
Nie masz jeszcze konta?
Stwórz KontoMusisz mieć ukończone 18 lat, aby zobaczyć stronę. Proszę potwierdzić swój wiek, aby wejść.
Twój dostęp jest ograniczony ze względu na Twój wiek.