Zapisz Się
i odbierz RABATY
5% rabatu na mocne alkohole
10% rabatu na wina i szampany
Pierwsza dostawa gratis
Kupon Został Wysłany
Dodano do lsity Newsletter
Jak naprawdę najlepiej pić whisky? Jedno z pierwszych pytań pojawiających się po zakupie lepszej butelki whisky brzmi: jak właściwie powinno się ją pić? W czystej postaci, z kilkoma kroplami wody, z dużą kostką lodu, a może w koktajlu? Wokół tego tematu powstało wiele zasad, opinii i mitów, przez które początkująca osoba może odnieść wrażenie, że istnieje tylko jeden „prawidłowy” sposób degustowania whisky.
W rzeczywistości sprawa jest znacznie prostsza. Whisky powinna przede wszystkim smakować osobie, która ją pije. Jednocześnie sposób podania rzeczywiście może bardzo mocno wpłynąć na aromat, intensywność alkoholu, temperaturę i ogólne wrażenia z degustacji.
Ta sama whisky wypita w temperaturze pokojowej może wydawać się intensywna i aromatyczna. Po dodaniu niewielkiej ilości wody mogą pojawić się aromaty, których wcześniej niemal nie dało się zauważyć. Z kolei duża kostka lodu obniży temperaturę i stopniowo rozcieńczy alkohol, dzięki czemu trunek może stać się łagodniejszy.
Nie ma więc potrzeby sztywnego trzymania się jednej metody. Znacznie ciekawiej potraktować różne sposoby podania jako możliwość eksperymentowania.
Jeżeli próbujesz konkretnej whisky po raz pierwszy, warto rozpocząć od niewielkiej porcji podanej bez dodatków. Dzięki temu można poznać charakter trunku w formie przygotowanej przez producenta, zanim zaczniemy zmieniać jego temperaturę lub stężenie.
Nie trzeba od razu nalewać dużej porcji. Do spokojnej degustacji wystarczy około 20–30 ml whisky.
Po nalaniu warto pozostawić alkohol w szklance przez kilka minut. Szczególnie w przypadku mocniejszych trunków bezpośrednio po nalaniu zapach alkoholu może być bardzo intensywny. Po chwili profil aromatyczny może stać się łatwiejszy do rozpoznania.
Podczas pierwszej degustacji można zwrócić uwagę na trzy podstawowe elementy:
Nie trzeba przy tym szukać kilkunastu niezwykle szczegółowych nut smakowych. Na początku wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań.
Czy whisky jest słodka? Czy pojawia się wanilia? Czy przypomina karmel, owoce albo przyprawy? Czy występują nuty drewna? Czy jest delikatna, czy intensywna? Jak długo smak pozostaje po przełknięciu?
Takie podejście znacznie szybciej pomaga nauczyć się rozpoznawania własnych preferencji.
Dodanie wody do whisky bywa czasami traktowane jak psucie dobrego alkoholu. Tymczasem niewielka ilość wody może być bardzo przydatnym elementem degustacji.
Nie chodzi oczywiście o wlanie połowy szklanki wody.
Na początek można dodać dosłownie kilka kropli i ponownie sprawdzić aromat.
Zmniejszenie stężenia alkoholu może sprawić, że pewne związki aromatyczne staną się łatwiejsze do wychwycenia. Whisky może zacząć wydawać się bardziej owocowa, słodka albo przyprawowa. Jednocześnie odczuwalne „pieczenie” alkoholu może się zmniejszyć.
Najciekawszy eksperyment można przeprowadzić podczas jednej degustacji.
Najpierw spróbuj około 20 ml whisky bez dodatków. Następnie dodaj 3–5 kropli wody, zamieszaj i odczekaj chwilę.
Dopiero później spróbuj ponownie.
Różnica nie zawsze będzie ogromna, ale w przypadku niektórych whisky może być naprawdę wyraźna.
Absolutnie nie.
Whisky z lodem jest jednym z najpopularniejszych sposobów serwowania tego alkoholu. Szczególnie dobrze sprawdza się podczas mniej formalnego spotkania albo wtedy, gdy zależy nam na łagodniejszym i chłodniejszym trunku.
Trzeba jednak wiedzieć, co dokładnie robi lód.
Po pierwsze – obniża temperaturę.
Po drugie – topniejąc, rozcieńcza whisky.
Niższa temperatura może ograniczać intensywność części aromatów. Jednocześnie alkohol staje się bardziej orzeźwiający i dla wielu osób łatwiejszy do picia.
Dlatego whisky z lodem nie musi być najlepszą metodą szczegółowego analizowania aromatów, ale może być bardzo przyjemnym sposobem jej serwowania.
Jeżeli chcemy schłodzić whisky bez bardzo szybkiego rozwadniania, lepiej sprawdzi się jedna większa kostka lodu.
Dlaczego?
Kluczowa jest powierzchnia kontaktu lodu z napojem. Duża kostka ma proporcjonalnie mniejszą powierzchnię względem swojej objętości niż wiele niewielkich kostek.
W praktyce oznacza to wolniejsze topnienie.
Whisky będzie stopniowo:
Co ciekawe, dzięki temu jeden kieliszek może smakować nieco inaczej na początku i po kilkunastu minutach.
To również część degustacji.
Jeżeli planujemy świadomą degustację, najlepiej wykorzystać zwykłą wodę o neutralnym smaku.
Nie potrzebujemy żadnej specjalnej „wody do whisky”.
Ważniejsze jest, żeby nie miała intensywnego aromatu ani smaku, który mógłby zakłócić charakter alkoholu.
Dobrym rozwiązaniem jest niegazowana woda źródlana.
Wodę można dodawać stopniowo. Łatwo dolać kolejne kilka kropli, natomiast nie można już ich później usunąć.
Szczególnie ostrożnie warto postępować w przypadku delikatniejszych whisky o standardowej mocy około 40%. Mocniejsze wersje typu cask strength mogą natomiast bardzo ciekawie reagować na większą ilość wody.
Tak.
Temperatura wpływa na sposób, w jaki odbieramy aromat oraz smak.
Bardzo zimna whisky może wydawać się:
Whisky podawana w temperaturze pokojowej zazwyczaj pokazuje więcej aromatów.
Dlatego podczas degustacji często nie stosuje się lodu.
Nie oznacza to jednak, że whisky należy podgrzewać. Jeżeli latem w mieszkaniu temperatura wynosi ponad 25°C, alkohol może być zdecydowanie zbyt ciepły.
Najważniejsze jest unikanie skrajności.
Sam materiał szklanki nie zmieni oczywiście składu alkoholu, ale jej kształt może wpływać na sposób docierania aromatów do nosa.
Do luźnego picia whisky z lodem świetnie sprawdzi się klasyczna szeroka szklanka typu tumbler.
Jeżeli jednak chcemy dokładniej analizować aromaty, ciekawszym rozwiązaniem będzie kieliszek zwężający się ku górze.
Zwężenie pomaga koncentrować aromaty w górnej części naczynia.
Podczas degustacji nie należy wkładać nosa bardzo głęboko do kieliszka. Whisky zawierająca około 40% alkoholu może wtedy przede wszystkim mocno drażnić nos.
Lepiej rozpocząć od większej odległości i stopniowo zbliżać kieliszek.
Nie trzeba organizować profesjonalnej degustacji. Bardzo prosty test można przeprowadzić we własnym domu.
Około 20–30 ml całkowicie wystarczy.
Pozwól whisky chwilę odpocząć po nalaniu.
Nie próbuj od razu znaleźć dziesięciu konkretnych zapachów. Zacznij od podstawowych kategorii: owoce, słodycz, drewno, przyprawy, dym.
Zwróć uwagę na pierwsze wrażenie i to, jak smak zmienia się po kilku sekundach.
Zobacz, jak długo smak pozostaje po przełknięciu.
Spróbuj ponownie.
Zastanów się, która wersja odpowiada Ci bardziej.
Taki eksperyment pozwala dowiedzieć się o konkretnej whisky znacznie więcej niż wypicie jej szybko w większej porcji.
Oczywiście.
Jeżeli komuś właśnie taki sposób najbardziej odpowiada, nie istnieje powód, żeby z niego rezygnować.
Whisky z colą to jeden z najbardziej rozpoznawalnych prostych drinków. Można przygotować go przykładowo z:
Proporcje można oczywiście dopasować do własnych preferencji.
Do prostych drinków dobrze sprawdzają się przede wszystkim uniwersalne whisky typu blended. Przykładem może być Jameson Irish Whiskey, którą można podawać zarówno samodzielnie, z lodem, jak i wykorzystywać w prostych koktajlach.
Jeżeli whisky z colą wydaje się zbyt słodka, bardzo ciekawą alternatywą jest Highball.
Podstawowa wersja wymaga właściwie tylko:
Do wysokiej szklanki należy wsypać dużą ilość lodu, dodać około 40 ml whisky i uzupełnić około 120–150 ml mocno schłodzonej wody gazowanej.
Powstaje lekki, orzeźwiający napój, w którym nadal można wyczuć charakter bazowego alkoholu.
To szczególnie dobre rozwiązanie na cieplejsze miesiące.
To jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów.
Cena butelki nie tworzy obowiązku picia alkoholu w określony sposób.
Jeżeli kupujemy bardziej złożoną whisky, warto przynajmniej pierwszy kieliszek spróbować bez dodatków, ponieważ dzięki temu możemy poznać jej podstawowy charakter.
Później można dodać wodę.
Można również spróbować lodu.
Najważniejsze jest porównanie.
Dzięki temu sami możemy zdecydować, która forma podania najbardziej nam odpowiada.
Jeżeli chcemy rozwijać wiedzę o whisky, bardzo dobrym ćwiczeniem jest degustacja dwóch różnych produktów obok siebie.
Najlepiej nalać po około 15–20 ml każdego trunku.
Następnie można porównać:
Warto zapisywać swoje spostrzeżenia.
Nie muszą brzmieć profesjonalnie.
„Pierwsza jest słodsza, druga bardziej drewniana” jest znacznie bardziej użyteczną notatką niż kopiowanie rozbudowanego opisu producenta, którego sami nie potrafimy odnaleźć w kieliszku.
Po kilku takich degustacjach zaczniemy zauważać powtarzające się preferencje.
Pierwszym jest wypijanie zbyt dużej ilości naraz. Degustacja nie wymaga pełnej szklanki.
Drugim jest próba wąchania alkoholu z bardzo małej odległości. Wtedy nos szybko zostaje zdominowany przez etanol.
Trzecim błędem jest przywiązywanie zbyt dużej wagi do opinii innych osób. Jeżeli recenzent wyczuwa ananasa, wanilię, skórę, tytoń i świeżo ścięte drewno, nie oznacza to, że każdy musi znaleźć dokładnie te same aromaty.
Czwartym jest przekonanie, że droższa whisky automatycznie musi bardziej smakować.
Nie musi.
Cena może wynikać z wieku, dostępności, marki, rodzaju beczek, limitowanej produkcji czy kolekcjonerskiego charakteru butelki. Indywidualne preferencje nadal pozostają najważniejsze.
Najlepiej… spróbować wszystkich trzech sposobów.
Można przeprowadzić bardzo prosty eksperyment.
Przygotuj trzy niewielkie porcje tej samej whisky:
Pierwsza: bez żadnych dodatków.
Druga: z kilkoma kroplami wody.
Trzecia: z dużą kostką lodu.
Po około dziesięciu minutach porównaj wszystkie trzy.
Może się okazać, że czysta whisky ma najbogatszy aromat, wersja z wodą jest najbardziej interesująca smakowo, a whisky z lodem jest po prostu najprzyjemniejsza do spokojnego picia.
I każda z tych odpowiedzi jest prawidłowa.
Whisky jest kategorią niezwykle różnorodną, dlatego trudno stworzyć jedną zasadę pasującą do każdej butelki i każdego konsumenta. Najlepszym sposobem poznawania tego alkoholu jest eksperymentowanie.
Pierwszą porcję warto spróbować bez dodatków. Dzięki temu poznamy podstawowy aromat, smak i finisz trunku. Następnie można dodać kilka kropli wody i sprawdzić, czy profil aromatyczny się zmieni. Kolejną porcję można wypić z dużą kostką lodu.
Jeżeli natomiast najbardziej smakuje nam whisky z colą, wodą gazowaną albo w koktajlu – również nie ma w tym nic niewłaściwego.
Do rozpoczęcia eksperymentów nie potrzeba ogromnej kolekcji. Uniwersalna whisky, taka jak Jameson Irish Whiskey 0,7 l, pozwala porównać kilka metod serwowania na jednej butelce – od degustacji bez dodatków, przez wodę i lód, aż po Highball czy prosty drink.
Najważniejsze jest świadome porównywanie. Zamiast zastanawiać się, jak „powinno” się pić whisky, warto sprawdzić, w jakiej formie konkretna whisky najbardziej smakuje właśnie nam.
Nie masz jeszcze konta?
Stwórz KontoMusisz mieć ukończone 18 lat, aby zobaczyć stronę. Proszę potwierdzić swój wiek, aby wejść.
Twój dostęp jest ograniczony ze względu na Twój wiek.