Nowości

Dlaczego ten sam alkohol może smakować inaczej?

Dlaczego ten sam alkohol może smakować inaczej? Czy zdarzyło Ci się kiedyś kupić butelkę alkoholu, która podczas pierwszej degustacji zrobiła świetne wrażenie, a kilka tygodni później smakowała zupełnie inaczej? Albo spróbować tego samego wina w restauracji i później w domu, odnosząc wrażenie, że są to niemal dwa różne produkty?

Nie zawsze oznacza to problem z alkoholem. Na sposób odbierania smaku wpływa znacznie więcej czynników, niż mogłoby się wydawać.

Temperatura trunku, rodzaj szkła, jedzenie spożywane chwilę wcześniej, ilość wody, lód, czas od otwarcia butelki, a nawet kolejność degustowania poszczególnych alkoholi mogą zmienić nasze wrażenia.

Dlatego dwie osoby pijące dokładnie ten sam produkt mogą opisywać go zupełnie inaczej.

Zrozumienie tych zależności jest szczególnie przydatne podczas poznawania whisky i wina. Zamiast automatycznie uznawać, że konkretna butelka nam nie odpowiada, czasami warto spróbować jej ponownie – w innych warunkach.

1. Temperatura może całkowicie zmienić sposób odbierania alkoholu

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na degustację jest temperatura.

Wystarczy porównać bardzo mocno schłodzone wino z tą samą butelką pozostawioną przez kilkanaście minut w kieliszku. Różnica może być zaskakująco duża.

Niska temperatura ogranicza intensywność części aromatów. Z tego powodu bardzo zimny alkohol może wydawać się:

  • mniej aromatyczny,
  • bardziej neutralny,
  • świeższy,
  • czasami łagodniejszy.

Wraz ze wzrostem temperatury aromaty stają się bardziej zauważalne.

Nie oznacza to jednak, że każdy alkohol powinien być ciepły.

Wino musujące najlepiej podawać mocno schłodzone. Przykładowo Annemarie Cava Brut Reserva BIO 0,75 l warto serwować w temperaturze około 6–8°C.

Świeże białe wino można podawać nieco cieplejsze – najczęściej około 8–12°C, zależnie od stylu.

Czerwone wina zazwyczaj najlepiej wypadają w temperaturze około 14–18°C.

Problem pojawia się przy popularnym określeniu „temperatura pokojowa”.

Dawniej pomieszczenia często były znacznie chłodniejsze niż współczesne mieszkania. Jeżeli latem w salonie mamy 25–27°C, czerwone wino stojące kilka godzin na stole może być zdecydowanie zbyt ciepłe.

2. Kształt kieliszka naprawdę ma znaczenie

Kieliszek nie zmienia chemicznie zawartości butelki, ale wpływa na sposób, w jaki aromaty docierają do nosa.

Najłatwiej zauważyć to podczas degustacji whisky.

Wlej niewielką ilość tego samego trunku do:

  • szerokiej szklanki typu tumbler,
  • kieliszka zwężającego się ku górze.

Następnie porównaj aromat.

Zwężony kieliszek może skuteczniej koncentrować aromaty w jego górnej części. Szeroki tumbler będzie natomiast bardzo wygodny do whisky podawanej z dużą kostką lodu.

Podobna zasada dotyczy wina.

Nie trzeba od razu kupować kilkunastu rodzajów kieliszków. Na początek wystarczą dobre uniwersalne kieliszki do wina oraz osobne szkło do alkoholi mocnych.

3. Jedzenie może sprawić, że ten sam alkohol nagle zacznie smakować inaczej

To jeden z najbardziej niedocenianych czynników.

Wyobraźmy sobie, że próbujemy wytrawnego czerwonego wina. Następnie jemy bardzo słodki deser i ponownie sięgamy po kieliszek.

Wino może nagle wydawać się:

  • bardziej kwaśne,
  • bardziej wytrawne,
  • mniej owocowe,
  • bardziej cierpkie.

Sam produkt się nie zmienił.

Zmienił się punkt odniesienia naszych kubków smakowych.

Dlatego dobieranie wina do jedzenia nie jest wyłącznie kwestią eleganckiej tradycji. Odpowiednie połączenie może realnie zmienić sposób odbierania zarówno potrawy, jak i napoju.

Pełniejsze czerwone wino może świetnie współpracować z tłustszym mięsem, natomiast świeże Sauvignon Blanc może lepiej odnaleźć się przy rybie, sałatce czy kozim serze.

4. Kolejność degustowania alkoholi może zadecydować o tym, który produkt najbardziej nam zasmakuje

Jeżeli podczas jednego wieczoru próbujemy kilku różnych alkoholi, ich kolejność ma duże znaczenie.

Załóżmy, że przygotowujemy:

  1. lekkie białe wino,
  2. pełne czerwone wino,
  3. whisky,
  4. intensywną whisky torfową.

Jeżeli rozpoczniemy od pozycji numer cztery, powrót do delikatnego białego wina będzie bardzo trudny.

Intensywne aromaty pozostają w ustach i nosie, zmieniając sposób odbierania kolejnych produktów.

Dlatego zazwyczaj warto zaczynać od trunków:

  • lżejszych,
  • delikatniejszych,
  • mniej aromatycznych,

i stopniowo przechodzić do bardziej intensywnych.

Podczas degustacji whisky można zastosować podobną zasadę. Łagodniejsze odmiany warto próbować przed mocno torfowymi i dymnymi.

5. Lód nie tylko chłodzi alkohol – stopniowo zmienia jego smak

Dodanie lodu wywołuje jednocześnie dwa procesy.

Najpierw obniża temperaturę.

Następnie zaczyna się topić i rozcieńczać alkohol.

Dlatego whisky z jedną dużą kostką może zmieniać charakter przez cały czas degustacji.

Pierwszy łyk może być:

  • intensywny,
  • stosunkowo mocny,
  • aromatyczny.

Po 10–15 minutach ta sama porcja może być:

  • chłodniejsza,
  • łagodniejsza,
  • bardziej rozcieńczona,
  • mniej intensywna aromatycznie.

Nie oznacza to, że jeden sposób jest lepszy.

To po prostu dwa różne sposoby doświadczenia tego samego produktu.

Można sprawdzić tę różnicę na przykładzie uniwersalnej irlandzkiej whisky, takiej jak Jameson Irish Whiskey 0,7 l. Najpierw warto spróbować niewielkiej porcji bez dodatków, a później drugiej z dużą kostką lodu.

6. Nawet kilka kropli wody może zmienić whisky

W przypadku mocnych alkoholi ciekawym eksperymentem jest dodanie niewielkiej ilości wody.

Nie chodzi o przygotowanie drinka składającego się w połowie z whisky i w połowie z wody.

Wystarczy kilka kropli.

Niewielkie rozcieńczenie może zmniejszyć dominację alkoholu i wpłynąć na sposób uwalniania części związków aromatycznych.

W rezultacie można zacząć zauważać nuty, które wcześniej były trudniejsze do wychwycenia.

Najlepiej przeprowadzić prosty test.

Nalej około 20 ml whisky.

Powąchaj i spróbuj niewielkiej ilości.

Następnie dodaj 3–5 kropli niegazowanej wody.

Odczekaj około minuty i spróbuj ponownie.

W przypadku niektórych whisky różnica będzie subtelna. Przy innych może być bardzo wyraźna.

7. Otwarta butelka może z czasem zachowywać się inaczej

Po otwarciu butelki część znajdującej się wcześniej wewnątrz przestrzeni zaczyna wypełniać powietrze.

Im mniej alkoholu pozostaje w butelce, tym większa jest powierzchnia kontaktu z powietrzem.

W przypadku mocnych destylatów zmiany nie następują tak szybko jak w przypadku wina. Whisky nie psuje się kilka dni po otwarciu.

Jednak po wielu miesiącach lub latach bardzo długo otwarta i prawie pusta butelka może stopniowo zmieniać swój profil aromatyczny.

Dlatego kolekcjonerskich whisky przeznaczonych do bardzo powolnego degustowania nie warto:

  • przechowywać na słońcu,
  • pozostawiać niedomkniętych,
  • trzymać przy kaloryferze,
  • przechowywać przez lata z minimalną ilością alkoholu na dnie.

Mocne alkohole najlepiej przechowywać pionowo, ponieważ długotrwały kontakt wysokoprocentowego alkoholu z korkiem nie jest pożądany.

8. Zapach otoczenia może utrudnić degustację bardziej, niż się wydaje

Smak jest bardzo mocno związany z węchem.

Dlatego podczas świadomej degustacji warto ograniczyć intensywne zapachy znajdujące się w pomieszczeniu.

Problemem mogą być:

  • mocne perfumy,
  • świece zapachowe,
  • kadzidła,
  • intensywnie pachnące jedzenie,
  • dym papierosowy,
  • odświeżacze powietrza.

Spróbuj degustować wino lub whisky bezpośrednio obok mocno pachnącej świecy, a następnie kolejnego dnia w neutralnym pomieszczeniu.

Różnica może być naprawdę zauważalna.

Nie bez powodu profesjonalne degustacje odbywają się zazwyczaj w stosunkowo neutralnych warunkach.

9. Nasze oczekiwania również wpływają na odbiór alkoholu

To szczególnie interesujące zjawisko.

Cena, wygląd butelki, marka i opinie innych osób mogą wpływać na nasze oczekiwania jeszcze przed pierwszym łykiem.

Jeżeli ktoś mówi nam, że próbujemy wyjątkowo drogiej whisky, możemy automatycznie zacząć analizować ją dokładniej.

Z kolei produkt uznawany za budżetowy może zostać potraktowany mniej poważnie.

Dlatego bardzo ciekawym eksperymentem jest degustacja w ciemno.

Jedna osoba nalewa dwa lub trzy alkohole do oznaczonych kieliszków, nie informując pozostałych uczestników, co dokładnie piją.

Dopiero po wybraniu ulubionego produktu odkrywane są butelki.

Wyniki potrafią być zaskakujące.

Droższy produkt wcale nie musi wygrać.

Jak przygotować prostą degustację porównawczą w domu?

Nie potrzeba profesjonalnego sprzętu.

Dla jednej osoby wystarczą trzy kieliszki.

Do każdego można nalać około 15–20 ml alkoholu.

Jeżeli porównujemy whisky, przygotujmy:

Kieliszek A: whisky bez dodatków.

Kieliszek B: ta sama whisky + kilka kropli wody.

Kieliszek C: ta sama whisky + duża kostka lodu.

Po kilku minutach spróbujmy każdej wersji.

Możemy ocenić w skali od 1 do 5:

  • intensywność aromatu,
  • słodycz,
  • odczuwalność alkoholu,
  • przyjemność smaku,
  • długość finiszu.

Taki test bardzo szybko pokazuje, jak mocno sposób serwowania wpływa na odbiór dokładnie tej samej butelki.

Podobny eksperyment można zrobić z winem

W przypadku wina najłatwiej eksperymentować z temperaturą.

Nalej niewielką porcję białego wina bezpośrednio z lodówki.

Spróbuj.

Następnie pozostaw kieliszek na około 10 minut.

Spróbuj ponownie.

Po kolejnych 10 minutach wykonaj trzeci test.

Może się okazać, że wino stopniowo zaczyna ujawniać aromaty, których przy bardzo niskiej temperaturze praktycznie nie było czuć.

Z czerwonym winem można zrobić odwrotny eksperyment.

Jeżeli butelka stoi w pomieszczeniu o temperaturze około 24–25°C, włóż ją na kilkanaście minut do lodówki i porównaj.

Często lekko schłodzone czerwone wino będzie wydawało się świeższe i bardziej zbalansowane.

Dlaczego pierwsza lampka może smakować inaczej niż druga?

Nie zawsze zmienia się tylko alkohol.

Zmienia się również nasze podniebienie.

Pierwszy kontakt z alkoholem może wydawać się intensywniejszy, szczególnie w przypadku whisky lub innych mocnych destylatów.

Po kilku niewielkich łykach odczuwanie alkoholu może się zmieniać.

Dochodzi do tego jedzenie, temperatura napoju oraz czas spędzony w kieliszku.

Dlatego podczas oceny nowej whisky nie warto wydawać ostatecznej opinii po pierwszym łyku.

Lepiej nalać niewielką porcję i spokojnie obserwować ją przez kilkanaście minut.

Dlaczego ten sam alkohol może smakować inaczej w barze i w domu?

To również nie musi być efekt wyobraźni.

W barze mogą różnić się:

  • szkło,
  • temperatura,
  • rodzaj lodu,
  • proporcje drinka,
  • tonik lub inny mixer,
  • cytrusy,
  • sposób przygotowania,
  • otoczenie,
  • jedzenie.

Weźmy prosty Gin & Tonic przygotowany na bazie Tanqueray London Dry Gin 0,7 l.

Zmiana samego toniku może zauważalnie zmienić charakter drinka.

Dodanie cytryny zamiast limonki również daje inny efekt.

Jeszcze większą różnicę spowoduje zastosowanie toniku smakowego, świeżych ziół albo innych proporcji.

Dlatego odtworzenie drinka wypitego w dobrym cocktail barze czasami wymaga czegoś więcej niż kupienia tej samej butelki alkoholu.

Czy droższy alkohol jest mniej podatny na te różnice?

Nie.

Wysoka cena nie sprawia, że alkohol staje się odporny na temperaturę, szkło czy sposób serwowania.

Wręcz przeciwnie – przy bardziej złożonych alkoholach różnice mogą być jeszcze ciekawsze.

Jeżeli kupujemy droższą whisky albo wino, warto poświęcić chwilę na znalezienie odpowiednich warunków podania.

Nie oznacza to przestrzegania skomplikowanego rytuału.

Czasami wystarczy:

  • odpowiednia temperatura,
  • czysty kieliszek,
  • brak intensywnych zapachów,
  • trochę czasu,
  • woda do przepłukania ust.

Podsumowanie – zanim skreślisz alkohol, spróbuj go drugi raz w innych warunkach

Odbiór alkoholu jest znacznie bardziej złożony niż proste stwierdzenie „smakuje” albo „nie smakuje”.

Temperatura, szkło, jedzenie, lód, woda, kolejność degustacji, czas od otwarcia butelki i zapach otoczenia mogą sprawić, że dokładnie ten sam produkt zostanie odebrany zupełnie inaczej.

Dlatego jeśli kupiona whisky podczas pierwszej degustacji wydaje się zbyt intensywna, można spróbować jej ponownie z kilkoma kroplami wody. Jeżeli jest nadal zbyt mocna – warto sprawdzić wersję z dużą kostką lodu albo wykorzystać ją w Highballu.

Jeżeli białe wino wydaje się niemal pozbawione aromatu bezpośrednio po wyjęciu z bardzo zimnej lodówki, można pozostawić kieliszek na 10–15 minut i spróbować ponownie.

Jeżeli czerwone wino latem wydaje się ciężkie i nadmiernie alkoholowe, lekkie schłodzenie również może całkowicie zmienić wrażenie.

Właśnie takie eksperymenty są jednym z najciekawszych sposobów poznawania alkoholi. Nie trzeba posiadać profesjonalnej wiedzy ani rozpoznawać kilkudziesięciu aromatów.

Wystarczy świadomie zmieniać jedną rzecz naraz.

Najpierw temperatura.

Później szkło.

Następnie niewielka ilość wody albo lód.

Po kilku takich porównaniach szybko okazuje się, że pytanie „czy ten alkohol jest dobry?” można zastąpić znacznie ciekawszym:

„W jakiej formie smakuje mi najbardziej?”

Dodaj komentarz