Nowości

Jak czytać etykiety alkoholi?

Jak czytać etykiety alkoholi? Whisky, wino, rum i gin bez tajemnic – Etykieta butelki alkoholu potrafi zawierać zaskakująco dużo informacji. Problem polega na tym, że dla osoby, która dopiero zaczyna interesować się whisky, winem, rumem czy ginem, część znajdujących się na niej określeń może niewiele mówić. Single Malt, Blended, Small Batch, Reserva, DOC, DOCG, Brut, London Dry, ABV, rocznik, wiek, region pochodzenia – określeń jest mnóstwo, a każde może przekazywać zupełnie inną informację.

W rezultacie podczas zakupów bardzo łatwo kierować się przede wszystkim wyglądem butelki, marką albo ceną.

Tymczasem nauczenie się podstawowego czytania etykiet pozwala znacznie szybciej zorientować się, z jakim produktem właściwie mamy do czynienia.

Nie oznacza to, że na podstawie samej etykiety jesteśmy w stanie przewidzieć dokładny smak alkoholu. Dwie whisky posiadające ten sam wiek mogą smakować zupełnie inaczej. Podobnie dwa wina z tego samego szczepu mogą znacząco różnić się w zależności od regionu, producenta czy rocznika.

Etykieta jest jednak świetnym punktem wyjścia.

Pierwsza rzecz, którą warto sprawdzić – jaki to właściwie rodzaj alkoholu?

Brzmi banalnie, ale właśnie od tego należy rozpocząć.

Duży napis znajdujący się z przodu butelki najczęściej przedstawia markę, a nie dokładną kategorię produktu. Dopiero dodatkowe informacje pozwalają określić, co znajduje się w środku.

W przypadku whisky możemy spotkać między innymi określenia:

  • Single Malt,
  • Single Grain,
  • Blended Whisky,
  • Blended Malt,
  • Bourbon,
  • Tennessee Whiskey,
  • Irish Whiskey.

Przy winie sytuacja jest jeszcze bardziej rozbudowana. Na etykiecie możemy znaleźć nazwę szczepu, apelacji, regionu albo producenta.

Gin może zostać oznaczony jako London Dry Gin, Distilled Gin albo po prostu Gin.

Dlatego podczas porównywania dwóch produktów warto najpierw upewnić się, że rzeczywiście należą do podobnej kategorii.

Porównanie ceny dwóch zupełnie różnych stylów whisky niewiele nam powie.

Co oznacza procent alkoholu na etykiecie?

Jedną z najłatwiejszych informacji do znalezienia jest zawartość alkoholu.

Najczęściej podawana jest jako procent objętości, np.:

40% vol.

Oznacza to zawartość alkoholu w produkcie wyrażoną procentowo objętościowo.

W przypadku whisky często spotkamy wartości około 40–46%, chociaż istnieją również znacznie mocniejsze wydania.

Gin również bardzo często przekracza 40%.

Wina znajdują się zazwyczaj znacznie niżej – często w okolicach kilkunastu procent, zależnie od konkretnego stylu.

Wyższa zawartość alkoholu nie oznacza automatycznie wyższej jakości.

To bardzo ważne.

Whisky mająca 46% nie jest z definicji lepsza od whisky mającej 40%. Informacja o mocy pozwala natomiast przewidzieć, że sposób odbierania trunku może być inny.

Co oznacza Single Malt na whisky?

To jedno z najbardziej rozpoznawalnych określeń świata whisky.

Single Malt nie oznacza po prostu „drogiej whisky”.

W dużym uproszczeniu termin wskazuje na whisky słodową pochodzącą z jednej destylarni.

Słowo single odnosi się właśnie do jednej destylarni, a nie do pojedynczej beczki.

To częsty błąd.

Single Malt może być kompozycją whisky pochodzących z wielu różnych beczek, pod warunkiem że spełniają wymagania danej kategorii i pochodzą z tej samej destylarni.

Jeżeli zależy nam na produkcie pochodzącym z pojedynczej beczki, należy szukać określenia Single Cask.

To zupełnie inna informacja.

Blended Whisky – czy „blend” oznacza coś gorszego?

Nie.

To jeden z mitów, które bardzo długo utrzymują się wokół whisky.

Blended Whisky jest kompozycją różnych whisky stworzoną w celu uzyskania określonego profilu.

Dobrym przykładem kategorii popularnej whisky irlandzkiej jest Jameson Irish Whiskey 0,7 l.

Blend może być bardzo praktycznym wyborem dla osoby szukającej alkoholu:

  • do picia bez dodatków,
  • z lodem,
  • do Highballa,
  • z ginger ale,
  • do prostych koktajli.

Nie należy więc traktować słowa „blended” jako ostrzeżenia o niskiej jakości.

Informuje ono przede wszystkim o charakterze produktu.

Co oznacza liczba 12, 15 albo 18 na butelce whisky?

Jeżeli liczba występuje jako deklaracja wieku, jest bardzo istotną informacją.

W przypadku whisky podawany wiek odnosi się do najmłodszego destylatu wykorzystanego w danym produkcie.

Jeżeli więc whisky oznaczona jest jako 12-letnia, producent może wykorzystać również starsze destylaty, ale najmłodszy składnik spełnia deklarację wieku.

Nie należy natomiast zakładać, że:

18 lat = automatycznie lepsze niż 12 lat.

Wiek wpływa na charakter alkoholu i często również na cenę, ponieważ wieloletnie dojrzewanie wymaga czasu, miejsca, beczek i zamrożenia kapitału.

Ostateczny smak zależy jednak od znacznie większej liczby czynników.

A co, jeżeli na whisky w ogóle nie ma wieku?

Brak deklaracji wieku nie oznacza, że whisky jest złej jakości.

Takie produkty określa się często skrótem NAS – No Age Statement.

Producent nie podaje wtedy konkretnego wieku na przedniej etykiecie.

Pozwala to blenderom na większą swobodę podczas komponowania alkoholu z różnych beczek i roczników.

Dlatego nie należy automatycznie odrzucać butelki tylko dlatego, że obok nazwy nie znajduje się duża liczba 12, 15 czy 18.

Wiek jest jedną z informacji.

Nie jest oceną punktową jakości.

Single Cask – dlaczego takie butelki mogą się od siebie różnić?

Single Cask oznacza produkt pochodzący z jednej konkretnej beczki.

Ma to bardzo ciekawe konsekwencje.

Dwie beczki napełnione podobnym destylatem mogą po latach dojrzewania wykazywać pewne różnice.

Znaczenie może mieć między innymi:

  • historia beczki,
  • drewno,
  • miejsce przechowywania,
  • długość dojrzewania.

Dlatego Single Cask jest szczególnie interesujący dla osób, które mają już trochę doświadczenia z whisky i chcą poznawać bardziej indywidualne wydania.

Liczba dostępnych butelek jest również naturalnie ograniczona przez pojemność pojedynczej beczki.

Cask Strength – jedna informacja, którą warto zauważyć przed nalaniem

Jeżeli na etykiecie znajduje się określenie Cask Strength, zdecydowanie warto zwrócić uwagę na podaną moc.

Takie whisky mogą mieć znacznie więcej niż standardowe 40%.

W przypadku mocniejszych wydań dobrym rozwiązaniem może być rozpoczęcie od naprawdę niewielkiej porcji.

Można również eksperymentować z dodawaniem wody.

Kilka kropli może zmienić sposób odbierania aromatów oraz intensywność alkoholu.

Nie należy natomiast traktować wysokiej mocy jako wyzwania.

Whisky mająca ponad 50% alkoholu nie jest przeznaczona do szybkiego wypijania dużych porcji.

Informacja o beczce może powiedzieć bardzo dużo

Na etykietach whisky często pojawiają się określenia związane z beczkami.

Możemy spotkać:

  • Bourbon Cask,
  • Sherry Cask,
  • Port Cask,
  • Wine Cask,
  • Rum Cask.

Dlaczego jest to istotne?

Ponieważ beczka może znacząco wpływać na profil aromatyczny dojrzewającego alkoholu.

Beczki po bourbonie często kojarzone są z wanilią, karmelem czy słodkimi przyprawami.

Beczki po sherry mogą wprowadzać skojarzenia z:

  • suszonymi owocami,
  • rodzynkami,
  • orzechami,
  • przyprawami.

Nie oznacza to oczywiście, że whisky rzeczywiście zawiera wanilię albo rodzynki.

Mówimy o aromatach i skojarzeniach sensorycznych.

Finish i Double Cask – kolejne określenia związane z dojrzewaniem

Na niektórych butelkach można znaleźć informacje o dodatkowym etapie dojrzewania.

Określenie finish wskazuje, że alkohol po podstawowym okresie dojrzewania został przeniesiony na pewien czas do innego rodzaju beczki.

Może to być przykładowo beczka po:

  • sherry,
  • porto,
  • winie,
  • rumie.

Celem jest wprowadzenie dodatkowych cech aromatycznych.

Double Cask może natomiast odnosić się do wykorzystania dwóch rodzajów beczek w procesie tworzenia produktu.

Jeżeli interesuje nas wpływ drewna na whisky, właśnie te informacje są szczególnie warte obserwowania.

Jak czytać etykietę wina?

W przypadku wina sytuacja staje się jeszcze ciekawsza.

Na przedniej etykiecie mogą znaleźć się między innymi:

  • producent,
  • nazwa wina,
  • region,
  • szczep,
  • apelacja,
  • rocznik,
  • poziom alkoholu.

Problem polega na tym, że sposób prezentowania tych informacji zależy od kraju i producenta.

W winach z niektórych regionów mocno eksponowany jest szczep.

Na innych butelkach najważniejsza będzie nazwa apelacji.

Dlatego osoba rozpoczynająca przygodę z winem powinna nauczyć się rozpoznawać przynajmniej trzy rzeczy:

szczep, region i poziom wytrawności.

Szczep winogron – jedna z najbardziej przydatnych informacji dla początkującego

Jeżeli na butelce znajduje się napis:

Sauvignon Blanc, Chardonnay, Primitivo, Malbec, Merlot czy Cabernet Sauvignon

– otrzymujemy bardzo przydatną wskazówkę dotyczącą stylu wina.

Nie oznacza to, że każde Sauvignon Blanc smakuje identycznie.

Wręcz przeciwnie.

Ten sam szczep uprawiany w dwóch różnych częściach świata może dawać zauważalnie odmienne rezultaty.

Jednak zapamiętywanie szczepów, które nam smakują, jest świetnym sposobem na rozpoczęcie świadomych zakupów.

Po degustacji można zapisać:

Sauvignon Blanc – podobało mi się.

Przy kolejnych zakupach wybieramy inne Sauvignon Blanc i porównujemy.

Po kilku butelkach zaczynamy rozumieć kategorię znacznie lepiej.

Rocznik na winie – co właściwie oznacza?

Rok znajdujący się na etykiecie wina najczęściej odnosi się do roku zbioru winogron wykorzystanych do jego produkcji.

Rocznik może mieć znaczenie, ponieważ warunki pogodowe różnią się pomiędzy sezonami.

Temperatura, opady i przebieg okresu wegetacyjnego mogą wpływać na owoce.

Nie oznacza to jednak, że konsument kupujący zwykłe wino do sobotniej kolacji musi posiadać tabelę najlepszych roczników z ostatnich trzydziestu lat.

Przy bardziej codziennych zakupach znacznie ważniejsze będzie:

  • znalezienie odpowiedniego stylu,
  • szczep,
  • poziom wytrawności,
  • dopasowanie do jedzenia.

Znaczenie rocznika rośnie, kiedy zaczynamy interesować się winem bardziej szczegółowo.

DOC, DOCG, DOP, IGP – dlaczego na winach pojawia się tyle skrótów?

Na europejskich winach bardzo często spotkamy oznaczenia związane z pochodzeniem i klasyfikacją.

Ich dokładne znaczenie zależy od systemu stosowanego w konkretnym kraju.

W przypadku włoskich win często pojawiają się między innymi DOC i DOCG.

Możemy spotkać również oznaczenia DOP oraz IGP.

Dla początkującej osoby najważniejsze jest zrozumienie, że takie oznaczenia odnoszą się przede wszystkim do pochodzenia i określonych zasad produkcji, a nie są prostą skalą mówiącą:

„to wino smakuje na 9/10”.

Nawet w ramach tej samej klasyfikacji mogą istnieć produkty bardzo różniące się stylem i ceną.

Brut na winie musującym – co oznacza?

Jeżeli kupujemy Cavę, szampana lub inne wino musujące, bardzo często zobaczymy określenie Brut.

Informuje ono o poziomie słodyczy wina.

Brut jest stylem wytrawnym i należy do najpopularniejszych wariantów win musujących.

Przykładem może być Annemarie Cava Brut Reserva BIO 0,75 l.

Na butelkach win musujących można spotkać również inne oznaczenia odnoszące się do zawartości cukru.

Dlatego jeśli jedno wino musujące wydaje się znacznie słodsze od drugiego, warto sprawdzić właśnie tę część etykiety.

Reserva – czy zawsze oznacza to samo?

Nie.

To bardzo ważne, ponieważ określenie Reserva pojawia się na produktach z różnych krajów.

Znaczenie może zależeć od lokalnych regulacji oraz kategorii alkoholu.

Dlatego nie warto stosować jednej uniwersalnej definicji do wszystkich butelek.

Jeżeli zależy nam na dokładnym znaczeniu określenia Reserva w konkretnym winie, trzeba sprawdzić kraj, region i obowiązujące dla niego zasady.

Samo słowo brzmi prestiżowo, ale bez kontekstu nie mówi wszystkiego.

London Dry Gin – „London” nie musi oznaczać miejsca produkcji

To jedno z ciekawszych określeń występujących na ginach.

London Dry jest przede wszystkim określeniem stylu i metody produkcji, a nie prostą informacją, że butelka została wyprodukowana w centrum Londynu.

Klasycznym przykładem jest Tanqueray London Dry Gin 0,7 l.

Jeżeli zaczynamy poznawać gin, London Dry jest bardzo dobrym punktem odniesienia.

Później można porównywać go z bardziej nowoczesnymi ginami, w których mocniej eksponowane są:

  • cytrusy,
  • kwiaty,
  • zioła,
  • owoce,
  • nietypowe botanicals.

Botanicals – słowo, które bardzo często pojawia się przy ginie

Gin zawdzięcza swój charakter składnikom botanicznym.

Najważniejszym punktem odniesienia jest jałowiec, ale producenci mogą wykorzystywać również wiele innych składników aromatycznych.

Na etykiecie lub opakowaniu mogą być wymienione między innymi:

  • kolendra,
  • skórki cytrusów,
  • korzenie,
  • zioła,
  • przyprawy,
  • kwiaty.

Lista botanicals może być dobrą podpowiedzią podczas wyboru ginu.

Jeżeli na etykiecie bardzo mocno eksponowane są cytrusy, możemy spodziewać się innego charakteru niż w klasycznym, mocno jałowcowym London Dry.

Rum – tutaj kolor butelki może być bardzo mylący

Rum jest kategorią, przy której początkujący często stosują bardzo prosty podział:

biały = młody, ciemny = stary.

Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

Kolor nie zawsze pozwala dokładnie określić wiek czy sposób dojrzewania rumu.

Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na barwę, warto szukać informacji dotyczących:

  • kraju pochodzenia,
  • dojrzewania,
  • wieku,
  • zastosowanych beczek,
  • mocy,
  • stylu produktu.

Jeżeli rum ma być przede wszystkim bazą do Mojito czy Daiquiri, będziemy szukać trochę innych cech niż w przypadku butelki przeznaczonej do spokojnej degustacji.

Small Batch – określenie, które wymaga kontekstu

Small Batch pojawia się między innymi na whisky, bourbonach i rumach.

Sugeruje produkt przygotowywany w mniejszych partiach.

Problem polega na tym, że samo określenie nie zawsze pozwala dokładnie określić wielkość takiej partii.

Dlatego nie należy automatycznie zakładać:

Small Batch = najwyższa jakość.

Może być to ciekawa informacja dotycząca sposobu produkcji, ale zawsze warto przeczytać również pozostałe elementy etykiety.

Limited Edition – ograniczona dostępność nie jest oceną smaku

Podobnie wygląda sytuacja z napisem Limited Edition.

Limitowana edycja może rzeczywiście występować w niewielkiej liczbie egzemplarzy.

Może posiadać:

  • nietypową beczkę,
  • specjalne opakowanie,
  • określony rocznik,
  • wyjątkową recepturę,
  • numerowane butelki.

To wszystko może zwiększać atrakcyjność kolekcjonerską.

Nie oznacza natomiast automatycznie, że produkt będzie smakował lepiej niż regularna wersja.

Dla kolekcjonera rzadkość może być ogromną zaletą.

Dla osoby szukającej po prostu dobrej whisky na wieczór może mieć znacznie mniejsze znaczenie.

Nie ignoruj tylnej etykiety

Przy zakupach bardzo często patrzymy wyłącznie na front butelki.

Tymczasem tylna etykieta może zawierać znacznie bardziej praktyczne informacje.

W przypadku wina mogą pojawić się tam:

  • sugerowane potrawy,
  • temperatura podania,
  • informacje o szczepach,
  • opis producenta,
  • informacje o regionie.

Przy mocniejszych alkoholach możemy znaleźć dodatkowe dane dotyczące produkcji, beczek albo historii marki.

Oczywiście opis producenta pozostaje materiałem marketingowym.

Nie należy więc traktować każdego określenia typu „wyjątkowo aksamitny” jako obiektywnego parametru.

Znacznie bardziej wartościowe są konkretne dane.

Marketing czy konkretna informacja – naucz się rozpoznawać różnicę

To jedna z najważniejszych umiejętności podczas czytania etykiet.

Porównajmy dwa zestawy określeń.

Pierwszy:

  • wyjątkowy,
  • luksusowy,
  • premium,
  • niezwykle gładki,
  • doskonały.

Drugi:

  • 46% vol.,
  • 12 Years Old,
  • Single Malt,
  • Sherry Cask,
  • 700 ml.

Pierwszy zestaw opisuje produkt marketingowo.

Drugi przekazuje konkretne informacje.

Nie oznacza to, że produkt określony jako premium jest zły.

Po prostu samo słowo premium niewiele mówi nam o sposobie jego produkcji.

Jak czytać etykietę alkoholu w 30 sekund?

Nie trzeba analizować każdego centymetra butelki.

Podczas zakupów można zastosować bardzo prostą kolejność.

Krok 1 – kategoria

Whisky? Gin? Rum? Wino?

Krok 2 – dokładny styl

Single Malt? Blended? London Dry? Sauvignon Blanc? Primitivo?

Krok 3 – pochodzenie

Jaki kraj i region?

Krok 4 – moc

Ile procent alkoholu?

Krok 5 – dodatkowe informacje

Wiek, rocznik, beczka, apelacja, poziom wytrawności.

Krok 6 – zastosowanie

Czy szukamy produktu do degustacji, drinków, jedzenia czy na prezent?

Te sześć kroków wystarczy, żeby podejmować znacznie bardziej świadome decyzje.

Zrób zdjęcie etykiety alkoholu, który Ci smakował

To banalna metoda, ale działa świetnie.

Jeżeli próbujesz dobrego wina u znajomych albo w restauracji – zrób zdjęcie butelki.

Później nie patrz wyłącznie na nazwę producenta.

Sprawdź:

  • szczep,
  • region,
  • rocznik,
  • poziom alkoholu,
  • oznaczenia.

Jeżeli po kilku miesiącach okaże się, że kilka wysoko ocenionych przez Ciebie win to Primitivo, prawdopodobnie znaleźliśmy pierwszy wyraźny wzorzec.

Podobnie z whisky.

Jeżeli regularnie podobają Ci się produkty dojrzewające w beczkach po sherry, jest to cenna wskazówka podczas kolejnych zakupów.

Etykieta nie powie Ci wszystkiego – i właśnie dlatego degustowanie jest ciekawe

Nawet najbardziej szczegółowa etykieta nie odpowie na najważniejsze pytanie:

Czy ten alkohol będzie mi smakował?

Może jedynie zwiększyć prawdopodobieństwo dobrego wyboru.

Single Malt nie gwarantuje, że whisky przypadnie Ci do gustu.

18 lat nie oznacza automatycznie, że produkt będzie lepszy od 12-letniego.

DOCG nie oznacza, że konkretne wino będzie Twoim ulubionym.

Limited Edition nie gwarantuje niezwykłego smaku.

Etykieta jest mapą.

Degustacja pozostaje właściwą podróżą.

Podsumowanie – im lepiej czytasz etykietę, tym mniej przypadkowe stają się zakupy

Świadome kupowanie alkoholu nie wymaga zapamiętywania setek destylarni, apelacji i roczników.

Na początku wystarczy nauczyć się rozpoznawać kilka podstawowych informacji.

W przypadku whisky szczególnie przydatne będą określenia Single Malt, Blended, Single Cask, Cask Strength, wiek oraz rodzaj beczki.

Przy winie warto zwracać uwagę na szczep, region, rocznik, apelację oraz poziom wytrawności.

Przy ginie pomocne będą informacje o stylu oraz wykorzystanych botanicals, natomiast w przypadku rumu warto wyjść poza prosty podział na jasny i ciemny.

Z czasem etykiety zaczynają przypominać krótkie karty informacyjne.

Patrząc na butelkę, zamiast widzieć tylko atrakcyjne logo, zaczynamy odczytywać:

co to jest, skąd pochodzi, jak zostało przygotowane i czego mniej więcej możemy się spodziewać.

A kiedy trafimy na produkt, który naprawdę nam odpowiada, warto zapamiętać nie tylko jego nazwę.

Znacznie bardziej wartościowa informacja brzmi:

„Podoba mi się ten styl alkoholu.”

To właśnie wtedy kolejne zakupy przestają być zgadywaniem.

Dodaj komentarz