Zapisz Się
i odbierz RABATY
5% rabatu na mocne alkohole
10% rabatu na wina i szampany
Pierwsza dostawa gratis
Kupon Został Wysłany
Dodano do lsity Newsletter
Rodzaje ginu – London Dry, Dry Gin, Old Tom i gin aromatyzowany. Czym się różnią i jaki wybrać?
Gin jeszcze kilkanaście lat temu wielu osobom kojarzył się niemal wyłącznie z jednym drinkiem – Gin & Tonic. Dzisiaj wybór jest znacznie większy. Na półkach znajdziemy klasyczne wytrawne giny, produkty mocno cytrusowe, kwiatowe, ziołowe, różowe, owocowe oraz butelki wykorzystujące dziesiątki różnych składników botanicznych.
Jednocześnie na etykietach pojawiają się określenia takie jak:
Dwie butelki mogą mieć tę samą zawartość alkoholu, a mimo to smakować zupełnie inaczej.
Skąd biorą się te różnice?
I przede wszystkim – jak wybrać gin, który rzeczywiście będzie nam smakował?
Podstawą ginu jest alkohol pochodzenia rolniczego, który zostaje połączony z odpowiednimi składnikami aromatycznymi.
Najważniejszym z nich jest:
jałowiec.
To właśnie charakterystyczny aromat jagód jałowca stanowi podstawę tożsamości ginu.
Jeżeli kiedykolwiek otworzyłeś butelkę klasycznego London Dry i pomyślałeś o lesie, igłach drzew, żywicy albo ziołach, prawdopodobnie w dużej mierze odpowiadał za to właśnie jałowiec.
Nie jest on jednak jedynym składnikiem.
Przy ginie bardzo często spotkamy angielskie określenie botanicals.
Oznacza ono składniki botaniczne wykorzystywane do budowania aromatu alkoholu.
W zależności od receptury producent może wykorzystać między innymi:
Nie istnieje jedna receptura obowiązująca wszystkich producentów.
Właśnie dlatego świat ginu jest tak różnorodny.
Zmiana proporcji kilku składników może całkowicie zmienić charakter gotowego produktu.
Możemy mieć gin cytrusowy.
Możemy mieć gin kwiatowy.
Możemy mieć gin ziołowy.
Możemy nawet spotkać produkty wykorzystujące bardzo nietypowe składniki botaniczne.
Jednak to właśnie jałowiec powinien pozostawać charakterystycznym elementem kategorii gin.
W klasycznych produktach jest często bardzo wyraźny.
W nowoczesnych interpretacjach może dzielić pierwszy plan z cytrusami, kwiatami czy przyprawami.
To pierwsza rzecz, na którą warto zwrócić uwagę podczas degustacji.
London Dry jest jednym z najbardziej znanych stylów ginu.
Nazwa może jednak wprowadzać w błąd.
Nie.
„London Dry” odnosi się przede wszystkim do sposobu produkcji i wymagań kategorii, a nie do obowiązku produkowania alkoholu w granicach Londynu.
London Dry Gin może więc powstać poza stolicą Wielkiej Brytanii.
To podobny przykład nazwy, której nie warto interpretować wyłącznie geograficznie.
Klasyczny London Dry kojarzy się przede wszystkim z wytrawnym, zdecydowanym profilem.
Możemy szukać w nim:
Oczywiście proporcje zależą od konkretnej receptury.
Jeden London Dry może być bardzo jałowcowy.
Drugi bardziej cytrusowy.
Trzeci będzie posiadał mocniejszy charakter przyprawowy.
Dobrym przykładem klasycznego kierunku jest Tanqueray London Dry Gin 0,7 l.
To właśnie od klasycznego London Dry warto rozpocząć poznawanie kategorii, ponieważ daje dobry punkt odniesienia dla bardziej nowoczesnych ginów.
Nie zawsze.
Określenie London Dry wiąże się z konkretnymi wymaganiami produkcyjnymi.
Dry Gin jest szerszym określeniem.
Z punktu widzenia osoby rozpoczynającej przygodę z ginem najważniejsze jest jednak coś innego.
Słowo dry sugeruje bardziej wytrawny kierunek, a nie deserową słodycz.
Jeżeli lubisz klasyczny Gin & Tonic, Dry Gin albo London Dry będzie zazwyczaj bardzo dobrym punktem wyjścia.
Na etykietach możemy spotkać również określenie Distilled Gin.
W dużym uproszczeniu odnosi się ono do ginu, w którego produkcji istotną rolę odgrywa ponowna destylacja alkoholu z odpowiednimi składnikami botanicznymi.
Szczegóły technologiczne są bardziej skomplikowane, ale dla kupującego najważniejsza jest świadomość, że określenia London Dry, Distilled Gin i Gin nie zawsze są synonimami.
Dlatego warto czytać całą etykietę.
Old Tom to historyczny styl ginu znajdujący się pod względem charakteru gdzieś pomiędzy bardzo wytrawnymi ginami a słodszymi dawnymi interpretacjami tej kategorii.
Współczesne Old Tomy mogą się od siebie znacząco różnić, ale często posiadają nieco łagodniejszy i słodszy profil niż typowy London Dry.
To ciekawa kategoria przede wszystkim dla osób zainteresowanych klasycznymi koktajlami.
Old Tom pojawia się w historycznych recepturach i wraz z powrotem zainteresowania tradycyjnym barmaństwem ponownie zaczął trafiać do większej liczby barów.
Może być słodszy w odbiorze niż London Dry, ale nie oznacza to automatycznie smaku przypominającego likier.
Różnica może być stosunkowo subtelna.
Dlatego najlepszym sposobem na zrozumienie stylu jest bezpośrednie porównanie:
London Dry → Old Tom.
Po nalaniu po około 15–20 ml łatwiej zauważyć różnicę niż podczas czytania samego opisu.
Tutaj sprawa robi się ciekawa.
Współczesne określenie Pink Gin często odnosi się do różowych ginów posiadających aromaty:
Mogą być wyraźnie bardziej owocowe od klasycznego London Dry.
Nie należy jednak zakładać, że każdy różowy gin smakuje identycznie.
Kolor nie mówi nam, czy produkt będzie bardzo słodki, lekko owocowy czy nadal stosunkowo wytrawny.
Ponownie – trzeba czytać opis konkretnej butelki.
Jednym z najpopularniejszych współczesnych kierunków jest mocniejsze podkreślanie cytrusów.
Producent może wykorzystać między innymi:
Takie giny świetnie sprawdzają się w prostym Gin & Tonicu.
Nie wymagają wielu dodatków.
Często wystarczy:
gin + tonik + dużo lodu + kawałek odpowiedniego cytrusa.
Drugi popularny kierunek to gin kwiatowy.
Może wykorzystywać między innymi aromaty kojarzące się z:
Takie produkty potrafią być znacznie delikatniejsze w odbiorze.
W tym przypadku bardzo ważny staje się dobór toniku.
Mocno aromatyzowany tonik może całkowicie przykryć delikatne nuty ginu.
Jeszcze innym kierunkiem są produkty mocno ziołowe.
Mogą pojawiać się skojarzenia z:
Takie giny świetnie pokazują, dlaczego określenie „gin smakuje jałowcem” jest prawdziwe, ale jednocześnie zdecydowanie zbyt ogólne.
Jałowiec jest fundamentem.
Na nim można jednak zbudować dziesiątki różnych profili.
Gin & Tonic wydaje się jednym z najprostszych drinków świata.
W końcu potrzebujemy tylko:
ginu + toniku + lodu.
Ewentualnie dodajemy cytrus albo inny garnish.
Problem polega na tym, że właśnie przy tak małej liczbie składników każda zmiana jest bardzo łatwa do zauważenia.
Jeżeli dodamy za dużo toniku, gin praktycznie zniknie.
Jeżeli dodamy go za mało, drink może być zbyt intensywny.
Załóżmy:
40 ml ginu + 120 ml toniku.
To proporcja:
1:3.
Łącznie otrzymujemy 160 ml płynu przed uwzględnieniem lodu.
Taka wersja będzie stosunkowo lekka i orzeźwiająca.
Dobrze sprawdzi się jako pierwszy punkt odniesienia.
Możemy wykorzystać:
50 ml ginu + 100 ml toniku.
Otrzymujemy:
1:2.
Gin będzie wyraźniejszy.
To ciekawa proporcja przy bardziej aromatycznych produktach, których charakter chcemy zachować.
Nie.
Dużo zależy od:
Dlatego najlepiej potraktować proporcje jako punkt startowy.
Możemy zacząć od 1:3, a następnie sprawdzić 1:2.
Różnica jest bardzo łatwa do zauważenia.
To temat równie ważny jak wybór samego alkoholu.
Tonik stanowi często większą część drinka niż gin.
Przy proporcji 1:3 mamy:
40 ml ginu i 120 ml toniku.
Oznacza to, że aż 75% płynnej części drinka stanowi tonik.
Jeżeli jego smak jest bardzo intensywny, będzie miał ogromny wpływ na całość.
Najbardziej uniwersalny wybór.
Dobrze sprawdzi się przy klasycznym London Dry.
Pozwala zachować jałowiec, cytrusy i przyprawy na pierwszym planie.
Może dobrze współpracować z ginem, w którym już występują cytrusowe botanicals.
Trzeba jednak uważać, aby nie przesadzić.
Cytrusowy gin + bardzo intensywnie cytrusowy tonik + duża ilość cytryny mogą stworzyć drink, w którym inne aromaty całkowicie znikną.
Ciekawa opcja dla ginów o delikatniejszym charakterze.
Może współgrać z kwiatowymi botanicals, ale ponownie obowiązuje zasada równowagi.
Tonik ma wspierać gin, a nie go przykrywać.
Częsty błąd wygląda następująco:
duży kielich + trzy niewielkie kostki lodu.
Po chwili kostki zaczynają szybko się topić, a drink staje się cieplejszy i bardziej rozwodniony.
Znacznie lepiej wypełnić dużą część kielicha lodem.
Brzmi paradoksalnie, ale większa ilość dobrze zmrożonego lodu może dłużej utrzymać niską temperaturę napoju.
Najważniejsze jest używanie lodu prosto z zamrażarki, a nie kostek, które od kilkunastu minut stoją na blacie i już zaczęły się topić.
Oba rozwiązania mogą działać.
Nie ma zasady, według której każdy Gin & Tonic musi zawierać limonkę.
Do klasycznego London Dry bardzo dobrze może pasować:
Wybór warto dopasować do składników botanicznych konkretnego ginu.
Jeżeli w jego profilu mocno wyczuwamy cytrynę, kawałek skórki cytrynowej może naturalnie podkreślić ten kierunek.
Ogórek stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dodatków do niektórych Gin & Toniców.
Nie oznacza to jednak, że pasuje do każdego ginu.
W produkcie mocno ziołowym lub roślinnym może działać bardzo dobrze.
W intensywnie cytrusowym ginie niekoniecznie będzie najlepszym wyborem.
Najważniejsza zasada brzmi:
dodatek powinien podkreślać gin, a nie być przypadkową dekoracją.
Tak, ale łatwo z nimi przesadzić.
Gałązka rozmarynu jest bardzo aromatyczna.
Jeżeli wrzucimy dużą ilość do kieliszka, jej zapach może całkowicie przykryć delikatniejsze botanicals.
Podobnie wygląda sytuacja z pieprzem, kardamonem czy innymi intensywnymi przyprawami.
Gin & Tonic nie musi przypominać sałatki.
Czasami najlepszy drink składa się po prostu z:
ginu + toniku + lodu + kawałka skórki cytrusowej.
Jeżeli chcemy rzeczywiście poznać nową butelkę, warto spróbować jej przed przygotowaniem drinka.
Wystarczy około:
15–20 ml ginu.
Najpierw sprawdzamy aromat.
Szukamy:
Następnie próbujemy małego łyku.
Możemy dodać kilka kropli wody i ponownie sprawdzić aromat.
Dopiero później przygotowujemy Gin & Tonic.
Dzięki temu łatwiej ocenić, co do drinka wnosi gin, a co tonik.
Gin jest jedną z najważniejszych baz klasycznego barmaństwa.
Można przygotować z niego wiele drinków o zupełnie różnym charakterze.
Klasyczny kierunek wykorzystuje:
To bardzo świeży i stosunkowo prosty drink.
Znacznie bardziej zdecydowany koktajl.
Klasyczna konstrukcja wykorzystuje:
Popularnym punktem wyjścia są równe proporcje składników.
Na przykład:
30 ml + 30 ml + 30 ml = 90 ml przed rozcieńczeniem lodem.
To znacznie bardziej gorzki i intensywny drink niż Gin & Tonic.
Jeden z najbardziej znanych koktajli świata.
Podstawą jest:
Proporcje mogą być bardzo różne.
Właśnie dlatego dwa Martini przygotowane przez różnych barmanów mogą smakować zupełnie inaczej.
Standardowa butelka zawiera:
700 ml.
Jeżeli wykorzystujemy po 40 ml:
700 ÷ 40 = 17,5.
Czyli otrzymamy około 17 pełnych drinków.
Przy porcji 50 ml:
700 ÷ 50 = 14.
Otrzymujemy 14 drinków.
Jeżeli organizujemy spotkanie dla 6 osób i każda wypije po dwa Gin & Toniki zawierające 40 ml ginu, potrzebujemy:
6 × 2 × 40 ml = 480 ml ginu.
Jedna butelka 0,7 l będzie więc wystarczająca pod względem samej ilości ginu.
Do proporcji 1:3 potrzebowalibyśmy natomiast:
480 ml × 3 = 1440 ml toniku.
Czyli około 1,44 litra toniku.
W praktyce warto mieć niewielki zapas.
Możemy przygotować:
1. klasyczny London Dry,
2. gin mocno cytrusowy,
3. gin kwiatowy albo ziołowy.
Nalewamy po:
15 ml każdego.
Łącznie:
3 × 15 ml = 45 ml.
Najpierw próbujemy wszystkich bez toniku.
Następnie możemy przygotować trzy niewielkie Gin & Toniki z identycznym tonikiem i identycznymi proporcjami.
Wtedy naprawdę łatwo zauważyć, jak duży wpływ na drink ma sam gin.
Nie.
Cena może wynikać z wielu rzeczy:
Droższy gin może być bardziej złożony, ale nie oznacza to automatycznie, że będzie nam bardziej smakował.
Do klasycznego Gin & Tonicu często znakomicie sprawdza się dobry London Dry ze średniej półki cenowej.
Jeżeli planujemy mocno rozbudowany drink z wieloma dodatkami, wykorzystywanie bardzo subtelnego i drogiego ginu może mieć jeszcze mniej sensu.
Jeżeli nie znamy dokładnych preferencji osoby obdarowywanej, klasyczny London Dry jest stosunkowo bezpiecznym wyborem.
Jeżeli wiemy, że ktoś lubi:
cytrusy – można szukać ginu cytrusowego,
kwiatowe aromaty – warto rozważyć gin floral,
klasyczny Gin & Tonic – London Dry będzie naturalnym kierunkiem,
nietypowe alkohole – ciekawy craft gin z mniej oczywistymi botanicals może być interesującym prezentem.
Dobrze sprawdzi się również zestaw:
gin + kilka toników o różnych profilach.
Pozwala od razu eksperymentować z połączeniami.
Jeżeli wykorzystamy 30 ml delikatnego ginu i 250 ml intensywnego toniku, charakter alkoholu może praktycznie zniknąć.
Drink szybko się ogrzeje.
Cytryna, limonka, ogórek, rozmaryn, pieprz, owoce i trzy inne przyprawy jednocześnie rzadko poprawiają drink.
Skoro może stanowić około 70–80% płynnej części koktajlu, jego wybór naprawdę ma znaczenie.
Jeżeli każdą nową butelkę natychmiast zalewamy tonikiem, trudno poznać różnice pomiędzy poszczególnymi produktami.
Jeżeli dopiero zaczynasz poznawać kategorię, warto rozpocząć od klasycznego London Dry.
Pozwala zrozumieć podstawowy profil:
jałowiec + cytrusy + przyprawy + wytrawność.
Następnie można przejść do ginu:
Dzięki temu kolejne butelki mają punkt odniesienia.
Zamiast kupować pięć podobnych produktów, lepiej wybierać giny reprezentujące wyraźnie różne style.
Gin jest jedną z najbardziej różnorodnych kategorii mocnych alkoholi.
Fundamentem pozostaje jałowiec, ale wokół niego producent może zbudować profil oparty na cytrusach, kwiatach, ziołach i przyprawach.
London Dry Gin jest świetnym punktem startowym dla osoby chcącej poznać klasyczny charakter kategorii.
Old Tom pokazuje bardziej historyczne i często nieco łagodniejsze oblicze ginu.
Nowoczesne giny cytrusowe, kwiatowe i ziołowe pozwalają natomiast eksperymentować z ogromną liczbą aromatów.
Równie ważny jest sposób podania.
Przy Gin & Tonicu warto pamiętać, że tonik może stanowić około 75% płynnej części drinka przy proporcji 1:3. Jego wybór jest więc niemal tak samo ważny jak wybór alkoholu.
Do tego dochodzą lód, proporcje i dodatki.
Najlepszym sposobem na znalezienie własnego ulubionego połączenia nie jest jednak zapamiętywanie dziesiątek zasad.
Wystarczy prosty eksperyment.
Przygotuj ten sam gin w proporcji 1:2 oraz 1:3.
Następnie wykorzystaj dwa różne toniki.
Już cztery niewielkie warianty pokażą, jak bardzo jeden prosty Gin & Tonic może zmieniać charakter.
A kiedy znajdziesz proporcję odpowiadającą Ci najbardziej, możesz zacząć eksperymentować z kolejnymi stylami ginu.
Bo pytanie „jaki gin jest najlepszy?” nie ma jednej odpowiedzi.
Znacznie ważniejsze jest:
jaki gin najlepiej odpowiada temu, co lubisz pić?
Nie masz jeszcze konta?
Stwórz KontoMusisz mieć ukończone 18 lat, aby zobaczyć stronę. Proszę potwierdzić swój wiek, aby wejść.
Twój dostęp jest ograniczony ze względu na Twój wiek.